poniedziałek, 12 lutego 2018

PRAWDZIE W OCZY

 „a  co to  prawda Mamo” ?

Ups... Na takie pytanie wystarczyło by brzdącowi „sprzedać” jakieś niewinne kłamstewko albo pół prawdę.
Ale czy wypada opisywać ją w ten sposób ?
- No przecież jej nie ubędzie. Sama się obroni bo jest. Jedyna, czysta i niepodważalna - tłumaczysz sobie. A  maluch „kupuje” to co wyjaśnisz.

   Nie rażą Cię te handlowe określenia ? Wydają sie nawet  celne, modne i dziwnie trafne ?
A czy prawda nie stała się właśnie towarem, „produktem” którym handluje się w najlepsze ?

„Błąd logiczny. To nie jest prawda, to półprawdy, wariacje na jej temat, wykreowana rzeczywistość, kłamstwa pod Jej nazwą!” - już słyszę protesty.

Dobrze. Może o ty wiemy. Ale czy chcemy ? Czy mając „podróbki” lepsze od oryginałów nie osiągamy założonego celu czyli :
  Pełni satysfakcji ? Z posiadania (a często wykreowania  "produktu").
A czy będzie prawdziwy ?  Wedle pewnego Tomasza :
(są tacy którzy twierdzą, że znają nawet jego adres)*

"verum est id, quod est (prawdą jest to, co jest). 
Prawdziwe jest to, co istnieje. Prawda jest zamienna z bytem. Każda rzecz, o ile istnieje, jest prawdziwa. Prawda jest transcendentalium."  

* -- KK wysłał owegoTomcia  do Nieba ogłaszając świętym,  więc...  pewnie zna  :)
   Ps. A czy czepiam się KK. Ależ absolutnie nie. Uważam, że prawdy należy szukać wszędzie.        Pytanie tylko dlaczego  musimy jej szukać...








           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz